niedziela, 20 maja 2012

Jak działa przekierowanie 301

W tym artykule wytłumaczę na praktycznym przykładzie, jak działa przekierowanie 301.

Każdy webmaster wie, że jeśli musi przenieść zawartość witryny z domeny A na domenę B, to musi o tym poinformować robota Google.
Najczęściej zabieg przekierowania wykonuje się w następujący sposób:
  • wykorzystująć mod_rewrite w .htaccess i odpowiednie reguły RewriteRule oraz RewriteCond
  • informująć robota o przekierowaniu w narzędziach Google dla webmasterów
  • korzystając z metatagu http-equiv="refresh"
  • korzystająć z przekierowań javascript.

Google obsługuje wszystkie wspomniane metody, aczkolwiek zalecana jest ta w .htaccess i dodatkowo wspomagana przez poinformowanie robota w narzędziach dla webmasterów. Po prostu wspomniana metoda jest najszybsza i najpewniejsza.

Ci z Was, którzy nigdy nie przekierowywali żadnej domeny i tak pewnie się domyślają, jak to może działać. Stara domena stopniowo powinna tracić pozycje, a przejmować je powinna nowa domena. Jednakże w tym artykule podam także pewne konkrety odnośnie czasu w jakim odbywa się permanentne przekierowanie domeny oraz odpowiem na pytanie, czy przeniesienie domeny pociąga za sobą odzyskanie dawnych pozycji w wyszukiwarce Google.

Płaszczyzna badań
Miałem stary sklep zielarski postawiony na darmowym hostingu. Był on dostępny pod domeną A. W związku z tym, że zajmował dobre pozycje w Google, zrobiłem nową stronę i postawiłem go na nowym, płatnym i niedrogim hostingu który polecam swoim Klientom. Jest on dostępny pod domeną B.

Przekierowanie z domeny A na domenę B wykonałem 25 marca 2012 r.

Gwoli wyjaśnienia dodam, że nie wykonałem przekierowania standardową metodą, czyli gdy serwer zwraca kod odpowiedzi 301. Ze względu na to, że hosting był darmowy i nie obsługiwał .htaccess, w każdym pliku html domeny A dodałem do nagłówka następującą linię:
<meta http-equiv="refresh" content="0; url=http://domenaB.pl">

Efekty przekierowania
Dziś mija 56 dni od przekierowania domeny A na domenę B. Przyjrzyjmy się efektom przekierowania.

Domeny pozycjonowałem na trzy kluczowe dla mnie frazy. Fraza 1 fo 1-wyrazowa nazwa produktu. Fraza 2 to 2-wyrazowa nazwa produktu. Fraza 3 to 2-wyrazowa nazwa produktu. To właśnie statystyki tych fraz będziemy porównywać.

Do zrozumienia działania przekierowania kluczowe będą trzy poniższe wykresy.



Omówię po kolei każdy z nich. Wykres 1 przedstawia pozycję w Google domen A i B dla frazy nr 1. Stara domena A na tą frazę pięła się w górę w serpach jeszcze ok. 52 dni, po czym wypadła poza Top30. Nowa domena B zaczęła pojawiać się na tą frazę po ok. 27 dniach i pięła się w górę, choć z dużymi wahaniami. Na dziś stan jest taki, że domena ta przejęła całkowicie pozycję starej domeny. Jak możemy zauważyć z wykresów, przekierowaniom towarzyszom fluktuacje pozycji, zarówno domeny przekierowywanej, jak i docelowej. Wykres ten dostarcza jeszcze jednej cennej wskazówki. Da się zauważyć, że przekierowanie 301 nie działa natychmiastowo, ale wymaga pewnej ilości czasu. To właśnie z tego powodu ważne jest, aby jeszcze mieć opłacony stary serwer  lub mieć do niego dostęp przez okres 1-3 miesięcy po wykonaniu przekierowania, aby Google prawidłowo wykonało wszystkie przekierowania.

Na wykresie nr 2 także dało się zauważyć, że stara domena przez krótki okres czasu podwyższała swoją pozycję na daną frazę, a potem zaczęła spadać w Google, aż do całkowitego wyjścia poza top 30. Nie obyło się przy tym bez silnych fluktuacji pozycji. Nowa domena także z fluktuacjami ale już mniejszymi systematycznie podwyższała swoją pozycję, aż do ustalonej obecnie. Również można stwierdzić, że domena B przejęła całkowicie pozycję domeny A, a nawet ją przewyższyła. W tym miejscu muszę dodać, że nowa strona ma inną strukturę i została zbudowana od nowa, z uwzględnieniem zasad SEO, z użyciem cmsa. Stara witryna była zbudowana na statycznych plikach html. To procentuje.

Z wykresu nr 3 widać, że domena A jeszcze ok. 42 dni pięła się nieznacznie w górę w rankingu, po czym wyleciała poza top 30. Nie było tu większych fluktuacji pozycji. Domena B pojawiła się w Google po ok. 24 dniach i systematycznie podwyższała swoją pozycję. Po ok. 47 dniach od wykonania przekierowania domena ta zajęła miejsce domeny A w serpach. Pojawiły się nieznaczne tylko fluktuacje.

Podsumowanie
Umiejętne wykonanie przekierowania 301 gwarantuje, że Google zauważy nową stronę i przydzieli jej należną pozycję. Należy mieć na uwadze, że wszystko wymaga czasu, a w międzyczasie mogą też zachodzić zmiany w algorytmie wyszukiwarki bądź inne, dlatego proces przekierowania należy monitorować. Należy pamiętać, że przeniesieniu całej witryny z domeny A na domenę B będą towarzyszyć fluktuacje pozycji, zależne m.in. od konkurencyjności frazy. Z przytoczonych przykładów 3 fraz wynika, że należy mieć dostęp do starego serwera jeszcze przez minimum 50 dni, aby przekierowanie było wykonane prawidłowo i z maksymalnym efektem. Prawidłowo wykonane przekierowanie to także inna zaleta dla webmastera, bo nie traci ruchu, a więc i potencjalnych klientów ze starej domeny. Jeśli masz problemy techniczne z wykonaniem przekierowania 301, zapraszamy do zadawania pytań na nasze forum Google dla Webmasterów.

Słowo wyjaśnienia
Do monitorowania pozycji wykorzystałem statystyki Web-tools.pl. Odstęp sprawdzania pozycji ustawiłem na 2 lub 3 dni. Z moich doświadczeń wynika, że nie ma sensu częściej monitorować pozycji fraz, gdyż do statystyk wprowadza to niepotrzebny szum, a samo Google też tego nie zaleca ze względu na to, że nie są to działania które wykonuje przeciętny użytkownik wyszukiwarki. Monitorowałem wyniki wyszukiwania Google do 3 strony wyników, a więc pierwsze 30 fraz. Moim zdaniem nie ma sensu sprawdzać większej ilości strony, gdyż po pierwsze znikomy procent odwiedzających dociera poza 3 stronę wyników wyszukiwania, a po drugie jest to niepotrzebne obciążanie wyszukiwarki i systemu statystyk Web-tools.


0 komentarzy:

Prześlij komentarz