niedziela, 14 października 2012

Umieszczasz darmowe dodatki na stronie? Uważaj

Początkujący webmasterzy i autorzy bloga często upiększają swój blog, korzystając z darmowych dodatków. W artykule opiszę, na co zwracać uwagę przy tej okazji.

Najczęściej jest tak, że początkujący webmaster lub autor bloga nie jest programistą, w związku z czym aby wstawić dodatkowy element na swoją stronę, musi korzystać z gotowych rozwiązań. Najczęściej blogerzy wstawiają na swoich stronach kalendarze, cytaty dnia, shoutboxy lub liczniki online.

Na Bloggerze sprawa jest ułatwiona, gdyż twórcy Bloggera dali do dyspozycji blogerów tzw. widżety, czyli dodatki na bloga instalowane jednym kliknięciem. Na pozostałych platformach blogowych wygląda to różnie, najczęściej jednak mają one skromniejsze możliwości od Bloggera. Wyjątkiem jest tu Wordpress.
Zawsze jednak bloger ma do dyspozycji jedną uniwersalną funkcję: wstawienie kodu Html i Javascript na bloga. Odbywa się to zwykle za pomocą dodatku, pozwalającego wstawiać czysty kod html i javascript na bloga.

W związku z tym, że to użytkownik chce wkleić zewnętrzny kod na swoją stronę, musi on zwrócić szczególną uwagę na to, co wkleja. Skrypt bloga zwykle tego w żaden sposób nie weryfikuje. Dlatego webmaster musi sprawdzić, czy w szczególności we wklejanym kodzie nie znajdują się przekierowania na nieznane strony albo pętle przekierowań, czy zewnętrzny kod nie będzie próbował pobrać wirusa lub trojana na komputer odwiedzającego,czy zewnętrzny kod nie będzie powodował wyświetlania niepożądanych reklam na stronie ani nie będzie powodował wyświetlania nachalnych próśb o kupno pełnej wersji dodatku, tj. wersji nie-darmowej.

Wprawdzie zrozumiałe jest, że dostawca rozwiązania internetowego pozostaje w relacji z jego odbiorcą lub klientem i każdy chce osiągnąć korzyść z tego tytułu , ale powinno się to odbywać w granicy rozsądku. Twórca dodatku na stronę chce osiągnąć z tytułu jego dystrybucji wymierne korzyści, nawet gdy sam dodatek jest darmowy. Webmaster strony który pobiera taki dodatek chce mieć określoną funkcjonalność na blogu, np. skrypt księgi gości. Webmaster ma świadomość, że sam dodatek jest dystrybuowany za darmo ale...
Właśnie. Ale. Nie do końca webmaster wie, że skoro coś jest za darmo, to pewnie posiada to cechy różniące ten produkt od wersji pełnej, czyli płatnej. I są to różnice na minus.

Często twórcy darmowych dodatków na stronę umieszczają tj. propagują w takich dodatkach linki pozycjonujące. Pół biedy, jeśli w stopce takiego dodatku jest link do strony autora z napisem Powered by. Tak robi m.in. OpenSolution, twórca dobrych i prostych sklepów i cmsów, a także autorzy szablonów na bloga. Ale jeśli w kodzie takiego dodatku przemycane będą linki do transmisji meczów na żywo, do zakładów bukmacherskich, do firm pozycjonujących, czy w ogólności nie związane z tematyką strony, to webmaster strony ma wtedy problem. Problem tym większy, im większa ilość nietematycznych linków występuje w kodzie dodatku.

Przykład
Dziś pomagałem blogerce, która nie umiała wstawić kalendarza na swojego bloga. Poleciłem jej, aby do widżetu HTML/Javascript w Bloggerze wstawiła kod ze strony http://edodatki.pl/widget/kalendarz ,gdyż o tę stronę jej chodziło. Przyjrzałem się dokładnie kodowi dodatku, który należy wstawić do szablonu bloga.

<div><script charset="UTF-8" src="http://edodatki.pl/code/kalendarz?data%5BWidget%5D%5Bcss%5D=white" type="text/javascript"></script><a href="http://www.mecze24.pl/wyniki-na-zywo" title="wyniki na żywo">wyniki na żywo</a><a href="http://edodatki.pl/widget/kalendarz" title="Kalendarz na stronę">Kalendarz na stronę</a></div>

W kodzie tym są dwa linki: jeden do autora dodatku, a drugi to link pozycjonujący do strony z transmisjami meczy na żywo.

Jak się przed tym bronić?
Autor ma prawo do promowania swojego dzieła czyli np. szablonu lub widżetu kalendarza, uszanujmy to. Jednak już link do zewnętrznej, niepowiązanej strony nie jest wskazany. Jeśli już koniecznie taki link musi występować (np. warunki regulaminu), to należy zmienić atrybut rel tego linka na nofollow. Często autorzy darmowych dodatków udostępniają opcję usunięcia linku z dodatku - odpłatnie. W zależności od kosztu, powinniśmy to rozważyć.

Wnioski
Powinniśmy do minimum ograniczyć liczbę linków wychodzących z naszej strony szczególnie, jeśli nie są one związane tematycznie z naszą stroną lub blogiem. Stosowanie się do tego zalecenia sprawi, że Wasza strona będzie miała lepszą reputację w oczach Google, a o to przecież chodzi. Przed pobraniem i zainstalowaniem takich dodatków czytajcie regulamin ich udostępnienia. Często pisze tam, że pobierający zgadza się na obecność reklam pochodzących z tych dodatków lub obecność linków do innych stron. Instalowanie czegokolwiek i jak popadnie na swojej stronie spowoduje, że z czasem zrobi się z niej śmietnik, nieprzydatny dla użytkownika. A powinniście pamiętać, że Google szczególnie ceni strony robione z myślą o użytkownikach... Kierujmy się jedną nadrzędną zasadą. Dobra i rzeczowa treść na stronie oraz to co niezbędne dla komfortu przeglądania stron i nawigacji. To ma być na stronie. Reszta jest dodatkiem niekoniecznie potrzebnym.


0 komentarzy:

Prześlij komentarz