wtorek, 17 lipca 2012

Darmowy kurs pozycjonowania cz. V - Optymalizacja witryny pod kątem wyszukiwarek

W tej części kursu zajmiemy się działaniami przeprowadzanymi w obrębie witryny która ma być pozycjonowana.

Rafał Lysik
Jak powiedzieliśmy na początku, pozycjonując stronę należy podjąć działania, które możemy podzielić na te wewnątrz witryny, jak i poza nią. Te pierwsze będziemy nazywać optymalizacją, te drugie pozycjonowaniem.

Czemu służy Optymalizacja strony internetowej ?
Optymalizacja strony pod kątem wyszukiwarek to szereg działań które mają na celu ułatwienie odczytania i "zrozumienia" kodu strony internetowej przez wyszukiwarki internetowe. Wyszukiwarka zwraca uwagę na pewne charakterystyczne elementy strony. Poprzez analizę kodu źródłowego witryny wyszukiwarka określa, czy dana strona jest przydatna dla użytkownika, a więc czy zawartość strony prezentuje się klarownie, czy budowa strony jest uporządkowana, czy strona zbudowana jest zgodnie ze standardami, czy budowa strony uwzględnia ergonomię użytkownika poszukującego informacji, czy strona nie jest zbyt mocno zoptymalizowana, czy strona nie zawiera elementów spamu, czy strona nie korzysta z technik niezgodnych ze wskazówkami dla webmasterów, czy strona zawiera oryginalne i przydatne treści.

Strona uwzględniająca potrzeby użytkownika to strona zoptymalizowana pod jego kątem, a więc i kątem wyszukiwarki, gdyż Google promuje politykę tworzenia stron dobrej jakości z informacjami przydatnymi odwiedzającym. Wszystko to w imię walki ze spamem oraz tego, aby wyniki dostarczane przez wyszukiwarkę były jak najtrafniejsze i jak najodpowiedniejsze. Mówiąc krótko: dobrze zoptymalizowana strona sprawia, że roboty wyszukiwarek będą ją indeksowały chętniej, a sama witryna ma szanse na wyższe pozycje w wynikach wyszukiwania. Także na efekt pozycjonowania w większości przypadków będzie czekać się krócej.

Na jakie elementy należy zwrócić uwagę przy optymalizacji strony pod kątem wyszukiwarek ?
Zacznijmy od góry źródła strony, czyli sekcji <head>. Sekcja ta zawiera metatagi i ma wartość pomocniczą lub informacyjną. W sekcji head występuje metatag title i odpowiada on za wyświetlenie tytułu strony na belce przeglądarki internetowej. Z metatagu tego korzystają także wyszukiwarki internetowe, tworząc z niego wycinek strony internetowej, tzw. snippet. Warto w tym miejscu powiedzieć, że właściwa budowa tagu title ma wpływ na pozycję strony internetowej. Metatag title jest także widoczny w wynikach wyszukiwania czyli tzw. serpach, a więc jego treść ma bezpośredni wpływ na zachęcenie lub zniechęcenie użytkownika do odwiedzin naszej strony internetowej. Z tego powodu warto chwilę przysiąść i opracować właściwą strukturę tytułów w naszej witrynie.
Przykładowy snippet w wynikach wyszukiwania. Tekst w pierwszej linii napisany niebieską czcionką pochodzi z metatagu title.
Na uwadze należy mieć fakt, że długość tytułu który pojawia się w wynikach wyszukiwania to maksymalnie 65 znaków. Z tego powodu nie warto konstruować dłuższych tytułów. Jak powinien wyglądać poprawny tytuł strony ? Jeśli strona nie jest rozbudowana lub jest wąskotematyczna, to dobrym sposobem na stworzenie tytułu jest napisanie 2-4 wyrazów opisujących zawartość danej strony. Przykładowo odpowiednie podstrony sklepu akwarystycznego mogłyby mieć tytuły: Oferta firmy, Dojazd, Kontakt. W tym miejscu ważna uwaga. Należy unikać wklejania w metatag title samych słów kluczowych, gdyż Google mogłoby to uznać za keyword stuffing, a więc należałoby się liczyć z tego konsekwencjami. Title powinien raczej być nazwą produktu lub strony w menu, na której aktualnie znajduje się odwiedzający. Kolejną dobrą praktyką pokazaną choćby na powyższych przykładach jest ta, aby metatag title był dynamiczny, tj. zmieniał się w zależności od podstrony na którą wszedł użytkownik. Pamiętajmy, że wszystko to ma służyć wygodzie użytkownika, a ten lubi wiedzieć gdzie aktualnie się znajduje. Jeśli posiadamy stronę firmową i zależy nam na budowaniu marki bądź też posiadamy niewielki sklep internetowy, to warto ułożyć strukturę tytułów na stronie zgodnie ze schematem:

tytuł podstrony | tytuł serwisu 
lub
tytuł podstrony - tytuł serwisu

Taka dwuczłonowa struktura title jest najbardziej optymalna. W rozbudowanym sklepach internetowych z kategoriami produktów spotyka się czasami trójczłonową budowę tytułu strony (produkt - kategoria - nazwa sklepu), lecz często długość tego tytułu grubo przekracza 65 znaków i Google tworzy własny tytuł na podstawie innych elementów strony. W sekcji head strony znajduje się także metatag description. Na metatag description powinny składać się 2-3 treściwe zdania opisujące treść podstrony. Nie powinno tam być samych słów kluczowych. Jeśli description jest właściwie skonstruowany, to Google używa go w celu wyświetlania opisu strony w snippecie. Z reguły są to 2 lub 3 linie tekstu. Metatag description nie powinien być dłuższy niż 160 znaków. Metatag ten nie ma wpływu na pozycję strony w wynikach wyszukiwania, natomiast wpływa na to czy użytkownik zechce odwiedzić stronę czy też nie. Z tego powodu warto aby był poprawnie skonstruowany i zachęcający do odwiedzin strony.
Metatagiem keywords nie będziemy się zajmować, gdyż szkoda nawet minuty na jego wypisanie. 

Dobra treść na stronie to treść oryginalna, unikalna, znikąd nie skopiowana w całości, ewentualnie częściowo przeredagowana a częściowo oryginalna. Google promuje treści dobrej jakości, warto poświęcić na ich napisanie trochę czasu. W treści którą piszemy powinny znajdować się słowa kluczowe na które strona będzie pozycjonowana. Pamiętajmy również o formatowaniu tekstu, np. pogrubienie tekstu za pomocą tagu <strong> mówi użytkownikowi, że z jakiegoś powodu słowo to jest ważne. Pisaniem dobrych jakościowo tekstów zawodowo zajmują się ludzie zwani copywriterami. Jeśli nie jesteś w stanie napisać dobrego tekstu na stronę, zleć to właśnie takich fachowcom. Nie korzystaj z artykułów do przedruku z takich serwisów jak Artelis. Wprawdzie są tam treści (często dobrej jakości) dostępne za darmo, aczkolwiek są już w dziesiątkach razy powielone w internecie, a więc twoja następna kopia tego samego tekstu nie tworzy żadnej wartości dodanej do tematu. Tak samo myśli i Google, promując jedynie treści unikalne i znikąd nie skopiowane. A więc daruj sobie artykuły które skądś pobrałeś i chcesz je umieścić na swojej stronie internetowej. Lub co gorsza ukradłeś je z innej strony. W oczach Google jest to treść niskiej jakości i lepiej poświęć ten czas na inne rzeczy. Lepiej wydać parę złotych na zakup artykułów pisanych pod ciebie, niż iść na łatwiznę. Jeśli zawodowo tworzysz strony już co najmniej kilka lat to prawdopodobnie jesteś w tym tak dobry, że sam jesteś w stanie napisać wartościowe i unikalne artykuły o objętości do 5 000 znaków. Pamiętaj ponadto, że treść artykułu powinna nawiązywać do branży lub kategorii tematycznej witryny internetowej. Nie ma sensu zapychać witrynę treścią "na siłę". To zdecydowanie strata czasu. Pisz teksty poprawnie gramtycznie, składniowo, stylistycznie. Wbrew temu co mogłoby się wydawać, Google nie jest "głupie" i potrafi rozróżnić, czy napisane zdanie ma sens wypowiedzi, czy też jest tylko zlepkiem słówek pochodzących z "mieszarki", czyli generatora tekstów. Zawsze jeśli masz wątpliwości zadaj sobie pytanie, czy człowiek zrozumiał by to zdanie ? Czy człowiek by tak zrobił ?
Pod pojęciem treści kryje się nie tylko tekst, ale i obrazki, video, muzyka, reklamy. Wszystko, co w jakikolwiek sposób jest wartością dodaną do witryny internetowej lub tematyki zagadnienia. Należy pamiętać, że człowiek nie lubi jednostajności, lubi od czasu do czasu urozmaicić sobie wykonywane czynności. Podobnie ma się z artykułami na stronę. Warto w artykuł wstawić zdjęcie obrazujące temat lub film video. Jeśli tylko są one związane z tematem, taka operacja na pewno nie zaszkodzi.
Jeśli wstawiasz obrazki do treści artykułu, to albo nazwij zdjęcia odpowiednio, albo dodaj tag alt wyświetlający opis obrazka w przeglądarkach tekstowych lub przy włączonym blokowaniu pobierania obrazków ze stron internetowych. Ciągle wiele urządzeń szczególnie mobilnych w celu ograniczenia zużycia transferu ma opcję pobierania tylko tekstu ze stron internetowych, a pozostałe elementy strony można pobrać na żądanie. Jeśli surfujemy po internecie przy słabym łączu, to najpierw ładuje się tekst na stronie, a dopiero potem przeglądarka renderuje grafikę. Ale jeśli grafika będzie opisana tagami alt, to użytkownik już może się domyśleć, co pojawi się w miejscu opisanym przez alt, np. logo firmy. W internecie obowiązuje format plików graficznych gif, png i jpg. Te formaty są standardem, nie umieszczajcie grafik w plikach bmp, chyba że nie przekraczają one rozmiaru kilku kB. Jeśli wstawiasz zdjęcie na stronę, to upewnij się, żeby na stronie wyświetlała się miniaturka zdjęcia (zmniejszona do szerokości np. 150px), a po kliknięciu na nią wyświetlał się obraz w pełnej rozdzielczości. Do tej pory spotykam się z przypadkami, gdy miniaturkę stanowi oryginalny obraz tylko przeskalowany w przeglądarce do wymiarów np. 120x80 px. Przez to rozmiar tej "miniaturki" jest bardzo duży i taka "miniaturka obrazka" potrafi ładować się przez kilka sekund. Kolejną rzeczą są zdjęcia z cyfrówki. Nie wrzucajcie na stronę internetową zdjęcia bezpośrednio wyjętego z aparatu cyfrowego o rozdzielczości 3008x2000 px i rozmiarze ok. 3 MB. Nie każdy ma łącze 10 Mbps, w związku z tym powinniście uwzględnić preferencje większości waszych odwiedzających. Na stronie internetowej umieszczajcie zdjęcia w formacie JPG o wymiarach nie większych od 1600x1200 px i rozmiarze <1 MB. Dobrym programem do obróbki zdjęć jest np. darmowy GIMP. Dobrą praktyką jest segregacja poszczególnych typów plików w odpowiednie foldery na serwerze. I tak obrazki wrzucamy do katalogu images, skrypty do scripts, arkusze stylów do css, pliki do files, folder temp zostawiamy na dane tymczasowe.

Tworząc witrynę zapewne wybierzesz odpowiedni cms, za pomocą którego będziesz aktualizował treść na stronie. Każdy cms warto na początku odpowiednio skonfigurować, gdyż od tych ustawień zależy wiele, a nie powinno się (przynajmniej niektórych z nich) zmieniać, gdy strona będzie już dostępna publicznie. Mówię tu m.in. o strukturze adresów url. Nawet w najpopularniejszym skrypcie blogowym - Wordpressie możemy wybrać strukturę adresów url. Przykładowo, struktura ta może być następująca:
www.mojserwis.pl/index.php?id=5
www.mojserwis.pl/?id=5
www.mojserwis.pl/kategoria/artykul
www.mojserwis.pl/kategoria/artykul.html
www.mojserwis.pl/5-artykul.html

Z każdą z powyższych struktur adresów url Google oczywiście sobie poradzi. Jednak znowu uwzględnijmy czy można coś ułatwić lub uprościć użytkownikowi. Pamiętajmy, że adres url jest widoczny (przynajmniej częściowo) w snippetach wyników wyszukiwania, a więc warto go uprościć. Z tego powodu całkowicie zrezygnowałbym z adresów url w formacie index.php?id=5 oraz ?id=5. Zastąpiłbym je którymś z pozostałych schematów urli, nazywanych przyjaznymi urlami.
Kolejną rzeczą która ułatwia ludziom orientację na witrynie jest mapa strony. Mowa o mapie strony dla ludzi, a więc z klikalnymi linkami do każdej podstrony w obrębie witryny. Mapa taka jest z powodzeniem czytana także przez roboty wyszukiwarek. Swoją drogą można dodać mapę witryny w formacie XML.

Może się zdziwicie, ale nawet obecnie są tworzone witryny, które nie mają podanego czasu napisania artykułu. Konsekwencje tego są później takie, że przykładowo szukacie wyników badań czystości wody kąpieliska w waszej okolicy, a w rezultacie otrzymujecie karty badań sprzed dwóch lat. Tylko dlatego, że ktoś na stronie nie wpisał daty dokumentu. Wprawdzie Google potrafi ustalić czas pojawienia się dokumentu, jednak nie musi być on tożsamy z czasem jego stworzenia. Jeśli dzielicie stronę na kilka mniejszych (krótszych części), to po pierwsze umieśćcie w widocznym miejscu przyciski nawigacji wstecz | dalej, a po drugie w metatagu title powinien się dopisywać przyrostek Strona 2 lub część 2 itp. W dużych polskich portalach informacyjnych można zaobserwować, że artykulik na 1500 znaków jest dzielony na 3 podstrony. Powód jest jeden, a mianowicie ilość odsłon. Czytelnik aby przeczytać taki artykuł musi przejrzeć 3 podstrony, a więc jego oczom rzucą się reklamy na 3 podstronach, a nie na jednej. To zdecydowanie nie służy usability użytkownika, nie powinno się stosować takich praktyk. W przypadku rozbudowanych stron warto wyposażyć je w wyszukiwarkę. Użytkownik ma wtedy możliwość znaleźć żądaną informację albo korzystając z mapy strony, albo też wpisując poszukiwany wyraz do wyszukiwarki. Wyniki wyszukiwania w wewnętrznej wyszukiwarce zdecydowanie nie powinny być indeksowane (metatag robots z atrybutem noindex lub wpis w robots.txt).

Rozsądnie gospodaruj linkami wychodzącymi z Twojej strony. Pamiętaj, że linkując do innych stron (dofollow) sprawiasz, że niejako głosujesz na reputację tych stron. Musisz jednak pamiętać, że użytkownika odwiedzającego twoją stronę niekoniecznie będą interesowały linki 'Wymiana opon' na stronie o hodowli królików. Zwróć więc uwagę na zbieżność tematyki witryn do których linkujesz z twoją stroną a także na ilość linków wychodzących. Nie rób ze swojej strony śmietnika i umiejętnie zarządzaj linkami polecanymi. Pamiętaj, że im mniej linków wychodzących masz na swojej stronie, tym waga każdego z tych linków jest większa. Jeśli chcesz promować stronę przyjaciela mimo że jest to zupełnie inna tematyka, jest to możliwe. Pamiętaj jedynie, aby do linku dodać atrybut rel="nofollow". Jak wiesz, tag hiperłącza a posiada opcjonalny atrybut title. Nie ma potrzeby wpisywać drugi raz atrybutu title z zawartością taką samą jak anchor. Zabieg ten ma sens jedynie wtedy, gdy występuje pewne zróżnicowanie pomiędzy anchorem a atrybutem title lub anchor stanowi obrazek. W przypadku linku tekstowego może wystąpić sytuacja, że opis podstrony (title) jest dłuższy niż np. dozwolona długość menu, a więc anchora. W takim wypadku anchor dajemy skrócony, natomiast w atrybucie title możemy wpisać pełny tytuł dokumentu.

Mniejszą wagę przywiązuje się do elementów designu strony, aczkolwiek są to również znaczące czynniki. Pomiędzy kolorem tekstu a kolorem tła powinien być zachowany odpowiedni kontrast. Nie wszyscy odwiedzający mają doskonały wzrok i mogą od razu rozróżnić wybrany element na stronie. Warto więc sprawdzić czy kontrast naszej witryny spełnia odpowiednie wymagania. Kontrast czcionki do koloru tła powinien wynosić co najmniej 5:1 (metoda obliczania Luminosity Contrast Ratio). Wartość ta jest progowa i została wyznaczona przez WCAG 2.0. Przykładowo, dla tego serwisu kontrast wynosi 12:1 . Tworząc serwis www warto także ustawić średniej wielkości czcionkę lub też dać przełączniki A- A A+ za pomocą których użytkownik będzie mógł dostosować sobie czcionkę do swoich preferencji.

Ostatnia rzecz dotyczy technologii wykonania strony. W przypadku witryn wykonanych w technologii xHTML problem raczej nie występuje. Język ten jest opisywany łatwymi do "przeczytania" i zinterpretowania znacznikami, dlatego też roboty wyszukiwarek nie mają z tym problemu. Gorzej jest w przypadku witryn wykonanych w technologii flash. Technologia ta umożliwia stworzenie strony interaktywnej z elementami animacji i przejść. Z tego powodu jest chętnie używana przez agencje interaktywne oraz przez zawodowych fotografów. Niestety dla Google "przeczytanie" takiej strony stanowi problem, sprowadza się to do dekompilacji pliku flash. I choć Google otrzymał od Adobe biblioteki umożliwiające odczytywanie plików flash, to mimo wszystko wyszukiwarka niezbyt dobrze radzi sobie z odczytywaniem treści z plików flash. W takim przypadku webmaster strony powinien zrobić alternatywną wersję strony opartą na html lub txt.


-->

0 komentarzy:

Prześlij komentarz