sobota, 10 listopada 2012

Wyniki wyszukiwania to organizm żywy

W tym artykule opowiem czego można spodziewać się po stronach z wynikami wyszukiwania Google.
Rafał Lysik
Na Forum Google dla Webmasterów  często-gęsto pojawiają się pytania o spadek ruchu z wyszukiwarki oraz o spadki strony na konkretne frazy. Kilkudziesięcioprocentowe zmiany ruchu lub pozycji zanotowane w przeciągu kilku dni martwią ich administratorów. Jednak czy powinny martwić?

Google od dawna informuje webmasterów o tym, że nie powinni oczekiwać stałego ruchu z wyszukiwarki ani stałych pozycji w rankingu Google. Wyniki wyszukiwania zwane także serpami to organizm żywy, podlegający ciągłym zmianom. Zrozumienie tego jest istotne dla procesu pozycjonowania. Co to oznacza w praktyce?

Oznacza to ni mniej nie więcej, że nad stroną internetową należy pracować cały czas. Zawsze można jeszcze coś ulepszyć, udoskonalić, poprawić. Nawet jeśli Twoja strona znajduje się na czołowych pozycjach dla interesujących Cię słów kluczowych, to nie możesz zaprzestać pracy nad nią. Musisz mieć świadomość tego, że stron o tematyce takiej jak Twoja są w kraju dziesiątki, a może nawet setki. Musisz się czymś wyróżnić, aby wyszukiwarka oznaczyła Twoją stronę jako zaufaną i o dobrej reputacji. Jednym z czynników który wpływa na ocenę jakości strony internetowej jest rzeczowy i unikalny kontent, uaktualniany odpowiednio często. Środowisko pozycjonerów jest podzielone, ale w jego części funkcjonuje powiedzenie 'Content is the king'. Dobra treść jest chętnie czytana przez użytkowników, a webmaster musi mieć na uwadze to, że tworzy stronę dla użytkowników. Jeśli będzie o tym pamiętał, to prawdopodobnie nie popełni błędu, który go zgubi. Mechanizmy antyspamowe Google są coraz doskonalsze albo mówiąc inaczej, nadążają za pomysłowością spamerów. Dlatego jako webmaster musisz wyjątkowo uważnie stosować się do wytycznych Google dla webmasterów. Przestrzeganie ich uchroni Cię przed banami i filtrami ;)

SERPy to organizm żywy

 Przedstawiony wyżej wykres ukazuje pozycje jednej z moich stron na interesujące mnie hasła w okresie 30 dni. Mimo iż stale pracuje nad stroną i staram się przestrzegać wytycznych, to i tak zdarzają się fluktuacje pozycji na wybrane frazy. Muszę jednak powiedzieć, że strona jest znana w swojej branży i ruch z Google mam względnie stały. Laika może zdziwić, dlaczego strona znajdująca się w Top1 na najważniejsze dla mnie słowo kluczowe (pomarańczowa linia, słowo 1-wyrazowe) aż trzy razy w ciągu miesiąca odnotowała skoki pozycji o 15-35 miejsc w dół. To naturalne, ja o tym wiem i się o tym nie przejmuję.
Wam również radzę to samo. Nie przejmujcie się takimi skokami pozycji, poświęćcie raczej czas na dopracowanie strony.

Statystyki pozycji witryny w rankingu
Wynik eksperymentu musi być mierzalny, aby można było mówić o tym, czy eksperyment zakończył się sukcesem lub porażką. Webmaster musi prowadzić statystyki witryny na interesujące go frazy aby móc sprawdzać, czy jego praca nad stroną przynosi efekty. W internecie wiele jest serwisów do sprawdzania pozycji fraz, lecz nie o tym będzie mowa. Takie statystyki pozycji należy właściwie skonfigurować,a webmasterzy często źle to robią.

Mały sens ma ustawianie czasu sprawdzania pozycji co 1 dzień. Musicie być świadomi tego, że serpy podlegają ciągłym wahaniom i trzeba odfiltrować zbędny "szum" ze statystyk. Specjalista od pozycjonowania doskonale wie, że działania pozycjonujące nie przynoszą efektu w 1 dzień, a czasami nawet w tydzień. Wszystko wymaga czasu, również zmiany w indeksie Google muszą się rozpropagować w stosownym czasie. Dlatego najlepiej ustawić czas sprawdzania pozycji na poszczególne frazy co 2-3 dni. To daje 10-15 punktów pomiarowych w ciągu miesiąca, a więc wykres pozycji powinien być w miarę gładki. Jeśli nie będzie, korzystne będzie wyeksportowanie punktów pomiarowych do Excela i zrobienie estymacji wartości pozycji, np. za pomocą funkcji regresji.

Trzeba pamiętać że pozycje strony będą różne dla różnych użytkowników i zależą od wielu czynników. A więc i tak wyniki ze statystyk pozycji należy uśrednić za określony okres czasu, np. miesiąc i dopiero wtedy porównywać postępy.

0 komentarzy:

Prześlij komentarz