niedziela, 2 grudnia 2012

Jak reklamować aukcję internetową z powodu błedu technicznego?

Post ten będzie nawiązywał do systemu aukcji internetowych dla przedsiębiorców, gdzie mogą oni składać swoje oferty. Tak działa m.in. system aukcyjny E-Drewno, gdzie Lasy Państwowe sprzedają wolną pulę drewna. Jednak czasami przedsiębiorcy nie mogą dokończyć aukcji z powodów błędu technicznego.
Rafał Lysik
Pierwsze i najważniejsze pytanie w tej kwestii brzmi: Po kogo stronie nastąpił błąd. Jeśli po naszej stronie, czyli osoby która licytuje w aukcji, to nasze lamenty na nic się zdadzą. Jeśli natomiast po stronie organizatora aukcji internetowej, to będzie musiał on powtórzyć aukcję internetową. Warunek jest jeden. Naszym zadaniem jako osób biorących udział w aukcji będzie udowodnić, że błąd techniczny uniemożliwiający wzięcie udziału w aukcji lub jej dokończenie nastąpił z winy organizatora aukcji lub na jego platformie. Udowodnienie tego jest niezmiernie trudne, choć nie niemożliwe.

Gwoli wyjaśnienia tematu czytelnikom którzy handlują na platformie aukcyjnej Allegro i podobnych. Sprawa wcale nie jest taka błaha jak się może niektórym wydawać, bo nie licytujemy w aukcji piłki do koszykówki za 25 zł, ale np. 100 m3 drewna za kwotę ~117 tys. zł. E-aukcje wykorzystywane są też przez organizacje i instytucje państwowe do wyłonienia firm startujących w przetargach. A pozyskanie kontraktu o czasie realizacji kilku miesięcy lub o wartości kilkuset tys. zł i więcej to nie raz dla małej i średniej firmy sprawa Być albo nie być na rynku. Stawka jest więc ogromna i choćby z tego powodu warto dochodzić swoich praw.
Aukcje internetowe są coraz popularniejsze wśród odbiorców biznesowych, gdyż pozwalają obniżyć koszty składania ofert, przyspieszają i upraszczają cały proces. Dodatkowo szyfrowane połączenia chronią przesyłane dane przed podsłuchem. Jedyna kwestia która może się wszystkim nie podobać jest taka, że "ślady" po e-aukcji w postaci pierwotnej przechowywane są jedynie na elektronicznych nośnikach danych, a dostęp bezpośredni do nich z reguły ma administrator systemu e-aukcji.

Jako, że udział w aukcji internetowej odbywa się z wykorzystaniem platformy technologicznej Zamawiającego lub Organizatora aukcji, nie można wykluczyć błędów takiej platformy, uniemożliwiającej wzięcie udziału w e-aukcji. Warunkiem koniecznym do wzięcia udziału w aukcji internetowej jest posiadanie łącza internetowego. Ze strony biorącego udział w aukcji ważne jest, aby było to łącze stabilne i o odpowiedniej przepustowości i dostępności. Niekoniecznie musi to być internet 100 Mbps, bo to nie byłoby prawdą. Ważne jest, aby było to łącze niezawodne i strony internetowe otwierały się w normalnym czasie, tj. nieprzekraczającym 4s. Ping do platformy e-aukcji nie powinien przekraczać 100 ms. Może to być równie dobrze internet ADSL, stałe łącza jak i internet doprowadzany łączem światłowodowym czy internet mobilny.
Licytujemy na platformie organizatora aukcji, ale z udziałem własnego komputera. Ważne jest, aby trzymać kondycję komputera w dobrym stanie. Mówię tu o automatycznych aktualizacjach bezpieczeństwa, ochronie antywirusowej i firewallu. Biorący udział w aukcji musi dowieść, że niedostępność platformy aukcyjnej była spowodowana błędem organizatora aukcji oraz że wpływ na ten błąd nie miało środowisko licytującego, czyli łącze komputerowe i system operacyjny. Aby przedsiębiorca mógł zareklamować aukcję internetową, musi posiadać dowody świadczące o niedostępności lub awarii platformy technologicznej systemu e-aukcji. Zdobycie takich dowodów jest bardzo trudne, gdyż wszystkie logi i zapisy aktywności użytkowników w systemie e-aukcji są przechowywane na serwerach organizatora aukcji. Może on nam więc udostępnić te logi, ale nie musi.
Piotr Trębicki, radca prawny mówi, że nawet jeśli licytujący dostarczy wspomniane dowody przed Krajową Izbę Odwoławczą, to i tak nie gwarantuje mu to, że zostaną one uwzględnione. Mimo iż Pan Trębicki mówi że nie zna żadnej osoby która przedstawiła dowody i w efekcie doprowadziła do powtórki e-aukcji, nie jest to niemożliwe.

Znana jest sytuacja z przetargiem na oczyszczanie miasta, który zorganizował Zarząd Oczyszczania Miasta w Warszawie. Jedna z firm biorących udział w e-aukcji przed końcem aukcji zobaczyła na ekranie komunikat "Wystąpił błąd w aukcji. Proszę skontaktować się z administratorem". Niestety nie zdążyła już nic z tym zrobić, gdyż aukcja się zakończyła i oferta tej firmy nie została złożona. Firma startująca w przetargu reklamowała się u Zamawiającego, ale ten nie uznał jej racji. Zamawiający odpowiedział, że platforma aukcyjna Urzędu Miasta st. Warszawa pracowała stabilnie i umożliwiała wzięcie udziału w e-aukcji, o czym świadczyła choćby aukcja testowa przeprowadzona przed właściwą licytacją. Dodatkowo Zamawiający przedstawił oświadczenie firmy zarządzającej e-platformą, że w tamtym czasie platforma pracowała właściwie. Wobec takich "dowodów" startujący w przetargu był na z góry przegranej pozycji. I pewnie sprawa zakończyłaby się przegraną przedsiębiorcy, gdyby nie inny fakt. Po pewnym czasie do KIO zgłosiły się jeszcze trzy firmy, które również brały udział w przetargu. Również te trzy firmy potwierdziły, że w czasie aukcji występował błąd uniemożliwiający im licytację. W takiej sytuacji KIO uznała rację firmy reklamującej e-aukcję i nakazała organizatorowi powtórzenie e-aukcji.

Przewodnicząca składu orzekającego uznała, że nie ma bezpośrednich dowodów na to, że błąd wystąpił na platformie e-aukcji, ale wobec wystąpienia takich samych objawów u  czterech przedsiębiorców biorących udział w e-aukcji, nakazała aukcję powtórzyć.

Podsumowanie
Gdy przedsiębiorca startuje w przetargu internetowym, powinien zapewnić po swojej stronie wszystkie czynniki które zapewniają stabilną i niezakłóconą licytację. Powinien również skorzystać z aukcji testowej, o ile jest taka możliwość. KIO sugeruje, aby przedsiębiorca uwzględnił możliwość wystąpienia błędu e-platformy i złożył swoją ofertę odpowiednio wcześniej, nie w ostatniej chwili. Przedsiębiorcy biorący udział w e-aukcji powinni monitorować aktywność swojego połączenia internetowego, gdyż może to stanowić ważny dowód przed KIO. Powinni również skopiować komunikaty systemu e-aukcji pojawiające im się na ekranie. Należy pamiętać, aby podczas aukcji internetowej wyłączyć wszystkie zbędne programy korzystające z połączenia internetowego lub z zasobów komputera. W przypadku wystąpienia błędu w e-aukcji warto skontaktować się z innymi firmami (o ile znamy) biorącymi udział w przetargu i potwierdzić, czy u nich wystąpiły także błędy podczas składania ofert. Tylko spełniając powyższe warunki sprawiamy, że nasze argumenty przed Krajową Izbą Odwoławczą mogą być uwzględnione, a w efekcie aukcja internetowa powtórzona. Warto również pamiętać, że w większości systemów e-aukcji nie można korzystać z oprogramowania typu "snajper", co może być powodem wykluczenia przedsiębiorcy z udziału w przetargu.


0 komentarzy:

Prześlij komentarz