wtorek, 19 marca 2013

Ciąg dalszy batalii z Chomikuj.pl

Pisaliśmy ostatnio o tym, że cypryjski serwer nie zwalnia właściciela serwisu przed odpowiedzialności przed polskim sądem.

Ofensywa przeciwko serwisowi Chomikuj.pl przybrała ostatnio na sile. Każdy wie, że w serwisie tym jest mnóstwo treści udostępnianych przez użytkowników bez wymaganych praw autorskich. Właściciel popularnego Chomika udaje, że nie wie o co chodzi, tłumaczy, że udostępnił tylko użytkownikom platformę z funkcją dzielenia się i wymianą plików, z elementami społecznościowymi. Z funkcją publicznej wymiany plików, trzeba dodać. Moje zdanie podzieliła Polska Izba Książki, która na swoich stronach opublikowała niedawno oświadczenie, że serwis Chomikuj.pl stosuje praktyki pirackie i nielegalnie publikuje utwory objęte ochroną prawa autorskiego. Właściciel Chomika poczuł się obrażony, uważał że zszargano dobre imię (?) portalu Chomikuj.pl i podał sprawę do sądu. Oskarżonym był właściciel strony internetowej Polskiej Izby Książki, na której pojawił się wpis rzekomo szkalujący dobre imię Chomikuj.pl. Sąd Okręgowy w Warszawie 20 lutego 2013 r. uznał, że stwierdzenie nt. Chomikuj.pl na stronach Polskiej Izby Książki nie narusza dóbr osobistych serwisu Chomikuj.pl i oddalił powództwo. Uzasadnienie sądu było następujące:

Serwis Chomikuj.pl łamał prawa autorskie. Sąd uzasadnił przy tym, że administratora serwisu Chomikuj.pl nie wyłączono od odpowiedzialności zgodnie z art. 14 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną. Artykuł ten mówi o zwolnieniu właścicieli serwisów internetowych od odpowiedzialności za treści umieszczane przez użytkowników portalu. Sąd w dalszym uzasadnieniu argumentował, że właściciele Chomika nie tylko organizowali użytkownikom serwisu miejsce na przechowywanie ich treści, ale i treści te były jednocześnie udostępniane szerokiemu gronu odbiorców. Tak więc nie była to działalność czysto hostingowa, ale wykraczała poza te ramy, tak uznał sąd. Jak zaznaczył sąd, treści udostępniane przez użytkowników dla innych użytkowników były udostępniane bez zgody wydawców, czyli osób posiadających prawa autorskie do dzieła. Sąd uznał, że serwis Chomikuj.pl czerpał zyski z ruchu na swoich stronach oraz z wymiany plików między użytkownikami i że zyski właściciela Chomika były wielokrotnie większe od kosztów utrzymania serwerów. Tak więc właściciel Chomika eksploatował treści udostępniane w serwisie co celów zarobkowych. Opublikowanie informacji na stronach Polskiej Izby Książki było podyktowane obroną interesu ogółu wydawców dzieł autorskich i mimo iż była to informacja stanowcza i o mocnym przekazie, ta sąd oddalił powództwo Chomikuj.pl mając na uwadze powyższe.

Cała sprawa miała szersze podłoże, gdyż nie chodziło tylko o ochronę dóbr osobistych portalu internetowego i przeprosiny (domagał się ich Chomik), ale o uchylanie się od odpowiedzialności właścicieli serwisów rozpowszechniających utwory chronione prawem autorskim. Wprawdzie jest to jeden z pierwszych wyroków w polskim sądownictwie w takich kwestiach i w dodatku nieprawomocny, ale otwiera to drogę do dalszych dyskusji nad potrzebą chronienia utworów autorskich i ich wydawców z jednej strony, a z drugiej strony nad udostępnieniem społeczeństwu zasobów publicznych bez pozbawienia społeczeństwa dostępu do wiedzy, kultury i sztuki.

Cały problem jest bardzo złożony, gdyż nie można zamknąć wszystkich serwerów tylko dlatego, że klienci lub użytkownicy przechowują na nich rozmaite treści, a czasami również je udostępniają. Mówi o tym wspomniana ustawa uśude *. Art. 14  tej ustawy ustęp 1 mówi, że właściciel serwera na którym są przechowywane treści użytkowników nie ponosi odpowiedzialności za te treści pod dwoma warunkami:

1) nie wie o bezprawnym charakterze opublikowanych treści
2) jeśli uzyska informację o rzekomych treściach w swoim serwisie które łamią prawo autorskie, to niezwłocznie je zablokuje lub usunie.

Jest jeszcze art. 15 uśude który mówi, że właściciel serwera, tj. hostingodawca nie ma obowiązku sprawdzania treści jego użytkowników pod kątem ich prawnego wykorzystania.

Te dwa artykuły mówią o tym, w jakich wypadkach odpowiedzialność hostingodawcy zostaje wyłączona.
W prawie europejskim przyjęło się, że rola hostingodawcy ma sprowadzać się do przetwarzania danych w sposób automatyczny i zorganizowany, bez pozyskiwania wiedzy o treściach publikowanych przez użytkowników. W sprawie Google France Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wskazał, że rola dostawcy usług hostingowych powinna sprowadzać się do neutralnego świadczenia usług w drodze czysto technicznego i automatycznego przetwarzania treści (danych) użytkowników. Dostawca usług nie sprawuje kontroli nad treściami użytkowników oraz nie ma wiedzy o tym, jakie treści są przechowywane. Podobną sprawę Trybunał Sprawiedliwości UE rozpatrywał przeciwko eBayowi (powód: L'oreal). Wyrok Trybunału był taki jak wyżej z tym, że ostateczną ocenę Trybunał pozostawił sądowi krajowemu.

Na ww. zagadnienie należy patrzeć z dwóch stron. Przede wszystkim należy czekać na prawomocny wyrok, czy postępowanie administratora chomikuj.pl wyłącza go od odpowiedzialności zgodnie z art. 14 uśude. Tak sądzą widocznie prawnicy Chomikuj.pl, gdyż strona powodowa zapowiedziała apelację. Dobrze się składa że stanowisko Sądu Okręgowego w Warszawie zostanie zweryfikowane. Otworzy to drogę do rozpatrywania takich spraw w przyszłości.

Obecnie właścicielem serwisu Chomikuj.pl jest fundusz FS File Solutions Limited z siedzibą na Cyprze.
uśude - Ustawa o świadczeniu usług drogą elektroniczną

0 komentarzy:

Prześlij komentarz