czwartek, 3 czerwca 2021

Recenzja książki "Ostatni templariusz" Reymonda Khoury

 Miałem przyjemność przeczytać tę książkę. Ostatni templariusz to powieść historyczna z elementami akcji. Czytelnik dużo może dowiedzieć się o czasach wypraw krzyżowych, początkach chrześcijaństwa i tajemnicy, na której cały ład świata dziś się opiera.

Książka ma 470 stron, lecz wciąga od samego początku. Zaczyna się śmiałą akcją w nowojorskim muzeum Metropolitan w latach współczesnych. Ma miejsce włamanie, ale włamywacze są templariuszami. To myli całą grupę dochodzeniową i sprawia, że w mediach jest głośno o tym napadzie. Templariusze w latach 2000? Wbrew pozorom, z muzeum skradziono mało wartościowe rzeczy, ale należały one do Watykanu. W śledztwo włącza się ksiądz z Watykanu.
Po kilku dniach napastnicy giną jeden po drugim z brutalny sposób. Jest podejrzenie, że jeden z włamywaczy wykańcza pozostałych by pozbyć się świadków i zgarnąć cały łup. Podczas włamania w muzeum była też pani archeolog, Tessa. Wprawdzie otrząsnęła się z tego, ale była bardzo blisko włamywacza i słyszała dziwne słowa które wypowiadał nad łupem-prawda was wyzwoli. Zaczyna szukać na własną rękę co też to może znaczyć. Wpada jej w oko detektyw Reily z Fbi, który zajmuje się śledztwem. Tessa przeszukuje biblioteki uniwersytetów w poszukiwaniu śladów, jednak nic nie znajduje. Dowiaduje się natomiast, że może pomóc jej prof. Vance, który jednak jest na emeryturze i nie wiadomo gdzie teraz się podziewa. Próbuje go znaleźć. Podstępem jej  się udaje, jednak Vance wciąga ją w pułapkę. Dowiaduje się, że Vance chce wyrównać porachunki z kościołem katolickim od którego zaznał krzywdy i chce, aby cały świat dowiedział się jakie są podłoża chrześcijaństwa. Chce, aby Tessa brała w tym udział. Ma szansę stać się przez to sławna. Tessa jednak odrzuca jego propozycję i ucieka z jego nory, jednak kradnąć mu starożytne pisma. Okazuje się, że pergaminy są zakodowane, a urządzenie ukradzione z muzeum miało za zadanie je odszyfrować. Tessie udaje się przekazać kopie pism do Fbi, jednak oryginały musi oddać profesorowi który szantażuje jej rodzinę. Profesor odszyfrowuje wiadomość. Tessie udaje się to również, gdyż Fbi stworzyło replikę dekodera. Tessa poznaje zawartość pism, Vance również. Tessa wie, że szukać należy dalej, w Turcji. Nikogo nie powiadamiając udaje się tam, jednak na lotnisku łapie ję Reiily, wściekły że nie powiedziała mu o swoich podejrzeniach. Chce ją aresztować, jednak po rozmowie wsiada z nią do samolotu i oboje jadą do Turcji na poszukiwanie śladów.

W Turcji pytają miejscowych o dawnych wioskach i zabudowaniach. Trafiają na ślad, jednak pojawia się Vance i wywiązuje się kłótnia. Wiążą Vance'a jednak okazuje się, że ktoś jeszcze do nich strzela. Udaje im się uciec. Reilly w rozmowie z Tessą mówi jej, żeby zostawiła zadanie Fbi, żeby dała sobie spokój. W ogóle Tessa jest niewierząca, on praktykuje i odkrycie wytrąci wszystko do góry nogami. Tessa myśli o jego słowach, jednak chęć bycia sławną bierze górę i odjeżdża razem z Vancem, zostawiając Reillego pośrodku górskiej doliny. Reilly tego się nie spodziewał. Ma zamiar wrócić pieszo do najbliższej cywilizacji i powiadomić Fbi. Z pomocą przychodzi mu duchowny z Watykanu, który okazuje się być agentem Cia i który dostał zadanie bronienia tajemnicy wiary. Reilly obiecuje mu pomóc. Vancowi i Tessie udaje się namierzyć przybliżone miejsce ukrycia skarbu. Wynajmują łódź i przez kilka dni będą przemierzać morze w okolicach Grecji i badać jego dno. Zajmuje im to kilka dni, ale jest to wyścig z czasem. Poluje na nich także Fbi oraz... siły natury. Zbliża się bardzo silny sztorm, a oni mają jedynie kilka godzin czasu na wycofanie się. Cudem znajdują na dnie 12-wieczny wrak okrętu a w nim trofeum-gdzie znajduje się odpowiedź na dręczące ich pytania. Jednak podjęli zdobycz kosztem bezpieczeństwa-wdarli się pomiędzy 2 fronty burzowe na pełnym morzu, gdzie wiatr dochodził do 50 węzłów. Obserwuje ich drugi statek patrolowy, na którym ktoś do nich strzela z działka. Nie mają wyjścia jak tylko skierować się na czoło sztormu. Na statek osuwa się wielka 20 metrowa fala, która ostatecznie topi łódź. Tessie udało się wcześniej przywiązać do kawałka deski.

Tessa zostaje znaleziona na brzegu wyspy. Przeżyła, a z nią morze wyrzuciło na brzeg także Reillego, który był w łodzi patrolowej. Zaopiekowali się nimi miejscowi. Tessa dobrzeje z dnia na dzień, jednak Reilly jest ciągle nieprzytomny. Miejscowi modlą się za nich, Tessa dochodzi do wniosku że z Reillym chciałaby jednak przeżyć życie i zaczyna przemawiać do nieprzytomnego Reillego. Widzi ile błędów popełniła w swoim życiu. Jednak chce to naprawić.

Tessa dziennie spaceruje po wyspie. Pewnego razu znajduje nieopodal miejsca gdzie ją znaleziono szkatułkę i okazuje się, że to  skarb ze statku który wydobyli z dna morza. A więc szczęście im sprzyja. W szkatułce jest księga w języku aramejskim. W międzyczasie Reilly wybudza się ze śpiączki. Tessa chce mu powiedzieć o znalezisku, przeprosić za swoje błędy. Jednak pojawia się Vance który też przeżył katastrofę morską i ich odnalazł. Zaczyna się szaleńcza pogoń w górach. Vance chce zdobyć kodeks, agent Reilly chce mu przeszkodzić. Z drugiej strony Tessa zastanawia się czy świat jest gotowy na ujawnienie tajemnicy. Vance ucieka ze znaleziskiem, jednak potyka się i spada ze skały, a wraz z nim kodeks templariuszy.

0 komentarzy:

Prześlij komentarz

Podziel się swoimi myślami.Spam nie będzie tolerowany.